Było, nie minęło… - Było, nie mineło...

Spis treści

AFORY WYSPA HOST 1 MM z portu Vis

Było
Gwałtowna burza ustąpiła tak szybko jak przyszła. Jednak destrukcyjne efekty jej naturalnej siły spowodowały, że statek mimo pokonania już większości zaplanowanej trasy od regionu morza Marmara, poprzez cieśninę Dardanele, morza Egejskie i Jońskie, następnie po wpłynięciu na Adriatyk kończy swój rejs w miejscu nieplanowanym, rozsypując cenny ładunek. Amfora - praca garncarza sprzed dwóch tysięcy lat, który ugniótł kawałek gliny, ułożył go na drewnianej tarczy i wirując otoczył pierścieniem swych dłoni. Przez tysiące lat świat używał jej jako opakowania. Narody morskie – takie jak Fenicjanie, Etruskowie, Grecy, Rzymianie – przewozili w niej wino, ale również owoce, zboże, peklowiny, oleje czy miód. Wg starożytnych zapisków najstarsze próby penetracji morskich głębin, w większości dotyczyły przedsięwzięć realizowanych w toku wojen lub w celu wyławiania zasobów morskich – takich jak gąbki czy perły. My postaramy się odnaleźć zaginione amfory i zabrać z sobą ich fotografie.
Obecnie
Inspiracją dla wielu współczesnych nurków do eksploracji były jednak opowieści o starożytnych amforach, czy skarbach piratów czy zatopionej Złotej Wyprawie, która co roku wracała z Nowego Świata przywożąc Królowi Hiszpanii należną mu roczną daninę w srebrze i złocie. Co nas czeka?
Odprawa
- Amfora… jasna i dźwięczna nazwa pojawia się wielokrotnie podczas wielu nurkowań. Witam wszystkich na stanowisku archeologicznym na wyspie HOST. Miłośników starożytności zapewne zachwyci to miejsce nurkowe usiane setkami fragmentów rzymskich amfor, pochodzących z II wieku przed naszą erą. Oprócz amfor, spostrzegawczy nurek dostrzeże także wiele naczyń i porcelany, a nawet żaren, będących na wyposażeniu przewożącego je statku. Statek, który zatonął, przewoził amfory różnych typów i rozmiarów. Interesującym znaleziskiem jest kamień młyński do rozcierania pszenicy, który mógł również służyć jako awaryjna kotwica. Życzę sukcesów w poszukiwaniu typowych w takich miejscach artefaktów w postaci żelaznych kotwic o klasycznym kształcie czy kamieni balastowych.
Spokojne zanurzenie i już na głębokości 9m obserwujemy wiele leżących fragmentów naczyń wrośniętych w dno. Płyniemy dalej, trochę głębiej, od 15 do 28 metrów oglądamy duże i nieuszkodzone amfory, prawdopodobnie służące do przewozu towarów płynnych i sypkich takich jak oliwa, wina czy zboże. Ta ukazująca się nam amfora pysznie przystrojona florą i fauną morską, czy inna tylko wystająca z dna wzrusza nas i mocniej chwyta za serce. Dla wielu nurków ma wartość symboliczną, wprost mistyczną. Na glinianych amforach widoczne są stemple świadczące o ich pochodzeniu.